czwartek, 23 lutego 2017

Wielki jak wieloryb

Humbak - jego płetwy przypominają skrzydła

Kilka dni temu świętowaliśmy World Whale Day, czyli Międzynarodowy Dzień Wielorybów. Łatwo zapamiętać termin tego wydarzenia, gdyż przypada zaraz po walentynkach. Z walentynkami ma też wiele wspólnego, bo jak tu nie darzyć sympatią największych ssaków świata?
Święto zostało ustanowione przez Pacific Whale Foundation i obchodzone jest na Hawajach w sobotę poprzedzającą Dzień Prezydenta. W tym roku sobota ta wypadła 18 lutego. Największe uroczystości odbywały się na Maui – drugiej co do wielkości wyspie w archipelagu Hawajów. To właśnie w pobliżu tego miejsca każdej zimy pojawiają się stada humbaków, które odbywają tu gody i tutaj też przychodzą na świat ich młode.
 
My niestety nie wyruszyliśmy na Hawaje, ale za to świętowaliśmy w środku polskiej zimy. Dzięki pakietom edukacyjnym poznaliśmy różne walenie (w tym mieszkającego w Bałtyku morświna) i własnoręcznie wykonaliśmy wieloryba z papieru i plasteliny.

Zdjęcie: https://pixabay.com/en/users/Pexels-2286921/

O wielorybach słów kilka

 

Wieloryby czy walenie?

„Wieloryby” to potoczna nazwa większych rozmiarów waleni. Określenie to pochodzi z czasów, gdy walenie uważano za ogromne ryby. Rybami jednak nie są i w odróżnieniu od nich opiekują się potomstwem, karmią młode mlekiem i poruszają ogonem w górę i w dół( a nie w prawo i w lewo jak czynią to ryby) .
Łącznie na świecie żyje ok. 80 gatunków waleni. Do waleni należą płetwal błękitny (największy ssak i największe zwierzę na Ziemi), delfiny, kaszaloty, humbaki i orki.

Jakie znamy walenie?

Wiersz Juliana Tuwima o Panu Maluśkiewiczu sprawił, że nasza córka zainteresowała się wielorybami. Potem poznała je lepiej dzięki książce z naklejkami pt. Wieloryby i delfiny, która pokazuje wybrane gatunki i ich cechy. Helenka zapamiętała kilka gatunków waleni: orkę, płetwala błękitnego, delfina butlonosego, kaszalota i humbaka.

Z okazji Dnia Wielorybów sięgnęłyśmy po pakiet edukacyjny z niezawodnego Ekokalendarza, z którego dowiedziałyśmy się, że walenie dzielą się na dwie podstawowe grupy: fiszbinowce i zębowce.

Zębowce posiadają zęby i odżywiają się rybami lub głowonogami. Do tej grupy należą m.in. delfiny, w tym orki - największe morskie drapieżniki, a także morświn.

Fiszbinowce natomiast w miejscu górnych zębów mają fiszbin, za pomocą którego filtrują z wody pokarm: drobne organizmy roślinne i zwierzęce dryfujące w wodzie, małe skorupiaki i ryby. Fiszbinowce są znane z tego, że wydają jednotonowe długie tony zwane „pieśniami wielorybów".


Źródło: http://www.ekokalendarz.pl/swiatowy-dzien-wielorybow/


Gdzie mieszkają walenie?

Walenie występują w słonych wodach oceanów na całym świecie (ale są również słodkowodne delfiny), zarówno w zimnych wodach stref okołobiegunowych jak i w ciepłych wodach strefy tropikalnej. Wiele gatunków waleni odbywa wiosną coroczne wędrówki do stref polarnych, których wody w tym okresie obfitują w plankton. Podróż na „pastwiska” i z powrotem może wynieść kilka do kilkunasty tysięcy kilometrów. Takie podróże wielorybów, jak również „polowanie” stada wielorybów na ławicę śledzi oglądaliśmy w filmie „Dzika Antarktyka”. Polecamy gorąco!

Walenie w Bałtyku?

W Morzu Bałtyckim również mieszkają walenie. Bardzo trudno je spotkać, bo pozostało ich już niewiele. Poza tym bałtyckie walenie nie pływają zbyt szybko i rzadko wyskakują ponad powierzchnię wody. Morświny - bo  o nich mowa – to jedne z najmniejszych waleni na świecie. Mierzą nie więcej niż 190 cm długości, a ich masa nie przekracza 60 kilogramów. Są płochliwe, raczej unikają człowieka. Odżywiają się głównie rybami.


Źródło: By AVampireTear (Own work) CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], via Wikimedia Commons


Największym zagrożeniem dla morświnów są sieci rybackie, które zawieszone w toni wodnej stają się niemożliwe do rozpoznania. Zagraża im także nadmierny hałas spowodowany przez kąpiących się w morzu turystów i łodzie motorowe, szkodzi im również zanieczyszczenie wód.


Źródło: http://www.wwf.pl/co_robimy/gatunki_glowna/ssaki_baltyckie/morswin/
Więcej o morświnie można dowiedzieć się na stronie www.morswin.pl oraz w mikro-muzeum Dom Morświna  na Półwyspie Helskim.

Wieloryby chronią klimat!

Czy wiecie, że wielorybie odchody zawierają dużo żelaza, dzięki któremu bujnie rozwija się fitoplankton? A dzięki fitoplanktonowi więcej węgla pozostaje w oceanie, a mniej – w postaci dwutlenku węgla – w powietrzu.
Więcej na ten temat przeczytacie w artykule na portalu ekologia.pl.

Zróbcie to sami

Zachęcamy do wykonania własnoręcznie wielorybów.
My zrobiłyśmy wieloryba z papieru i plasteliny. To wieloryb czarodziejski, z długim warkoczem:


I na wielorybie zabawa się nie skończyła...potem dołączyły do niego foki i mnóstwo ryb...a o fokach opowiemy w kolejnym wpisie - już w niedzielę! Zapraszamy!



Mamy nadzieję, że dowiedzieliście się czegoś nowego o waleniach. Zapraszamy również na naszą stronę na Facebooku, na której umieszczamy dodatkowe zdjęcia i pomysły, które nie są publikowane na blogu. 

Wpis bierze udział w projekcie blogowym pt. Mały Przyrodnik




 

 



12 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam że tyle gatunków pingwina jest na świecie. Bardzo fajny i ciekawy post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pingwiny i wieloryby są bardzo różnorodne :)

      Usuń
  2. Cudowne ssaki, dlatego nie rozumiem, jak można je zabijać dla pozyskania tranu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za ten artykuł - warto jak najwięcej pisać o tym, jak ludzie rujnują przyrodę.
    Uwielbiam te zwierzęta i marzę aby kiedyś zobaczyć okaz na żywo w oceanie - w zdrowiu i na wolności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również chcielibyśmy kiedyś wyruszyć w morską podróż.

      Usuń
  4. Fajnie, że dzieci są ciekawe przyrody ;) powodzenia i sukcesów w dalszym rozwijaniu pasji :)
    pozdrawiam,Julia

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy morświny można gdzieś zobaczyć? W sensie w jakimś oceanarium, fokarium dla morświnów czy czymś innym? Barddzo jestem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę takiego miejsca w Polsce, morświny to rzadki, chroniony gatunek, wiec najlepiej niech pozostają na wolności. W fokarium na Helu można za to zobaczyć foki :)

      Usuń
  6. Bardzo fajny, ciekawy post - dużo o wielorybach nie widziałam, teraz uzupełniłam sobie swoją wiedzę, o kolejne wiadomości :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile tu wiedzy! Musze jutro poczytać moim dzieciakom. Ostatnio kupiłam im figurkę wieloryba grenlandzkiego i bardzo zainteresował ich ten temat.

    OdpowiedzUsuń