piątek, 31 marca 2017

Przewodnik prawdziwych tropicieli



Dziś opowiemy Wam o dwóch książkach, które towarzyszą nam od kilku tygodni. Każda z nich to ponad 150 stron przyrodniczych ciekawostek, rysunków i praktycznych traperskich wskazówek.
Za oknami coraz więcej  słońca, zrobiło się cieplej, a więc czas na „Przewodnik prawdziwych tropicieli. Wiosna” autorstwa Adama Wajraka.

niedziela, 26 marca 2017

Witamy bociany!

Niektóre bociany powróciły już do swoich gniazd w Polsce, a część z nich jest jeszcze w trakcie długiej podróży. Z okazji wielkiej wędrówki i wielkiego powrotu tych ptaków nasza córka wykonała powitalne prace plastyczne inspirowane bocianami:

bocian biały
bocian czarny (na fali)

 

Spotkały się dwa bociany, jeden czarny, drugi biały...

Bocianów czarnych jest znacznie mniej niż bocianów białych (z Polsce gniazduje ok. 1 100 -1 200 par bocianów czarnych i ponad 42 000 par bocianów białych), więc bociany białe mają niewielkie szanse spotkać swoich dalekich krewnych.  Poza tym, w przeciwieństwie do bocianów białych, bociany czarne raczej unikają sąsiedztwa siedzib ludzkich. Swoje gniazda budują z reguły na starych i mocnych drzewach, w pobliżu rozlewiska wodnego lub bagna, czasem w niedostępnym miejscu, w głębi drzewostanu.

Ciekawostki o bocianach

Bociany gościły już na naszym blogu w październiku. Jeśli chcecie widzieć, którędy bociany odlatują do Afryki i czy faktycznie jedzą tylko żaby, to zapraszamy tutaj. W tekście znajdziecie również przepis na puchatego bociana i bocianią maskę.


Nasze bociany  biorą udział w 3 edycji projektu pt. "Zwierzaki - cudaki", zainicjowanego przez Agnieszkę - autorkę bloga Pomieszane z poplątanym.
 



Wpis bierze udział w projekcie blogowym pt. Mały Przyrodnik



sobota, 18 marca 2017

Kowale z tatuażami

Wyglądem przypominają koralowe kolczyki z etnicznymi wzorami. Całą zimę spędzają zagrzebane w ziemi i wyczekują eksplozji zieleni. Wiosną, gdy tylko zrobi się cieplej, szybko opanowują miasto. Nagle widać je wszędzie. Są na chodnikach w Łazienkach, na polance w Lesie Kabackim, między drzewami w Saskim Ogrodzie i na krzakach berberysu przy stacji metra Służew. Biegają, stąpają, dobierają się w pary, a potem suną w różnych kierunkach połączone, jak wagony stołecznych tramwajów.

Kto to taki? To kowale bezskrzydłe - mali mieszkańcy miast, parków i ogrodów, zwani  tramwajarzami.

Nasza córka mówi, że wyglądają, jakby miały tatuaże. Lubimy obserwować, jak idą w parach. Prowadzi samica, a za nią idzie przyczepiony odwłokiem do jej odwłoka samiec.  Kowale podobno są wstrętne w smaku i dobierając się w duże grupy, dają ostrzegawczy czerwony sygnał – nie jedz mnie!

Kowale często można spotkać pod lipami, a to dlatego, że ich główne pożywienie stanowią opadłe na ziemię orzeszki lipowe (kowale wbijają w nie swoje kłujki i wysysają pożywne soki). Żywią się również padliną - szczątkami  owadów i większych zwierząt, a nawet innych kowali.




Pierwszy raz w tym roku kowale bezskrzydłe spotkaliśmy dwa tygodnie temu na płocie obok leśniczówki w Lesie Kabackim.

 

Czy wszystkie kowale mają charakterystyczne czarne wzory?

Najmniejsze kowale są prawie całe czerwone, młode osobniki mają kilka czarnych kresek i kropek, a dopiero u osobników dorosłych (po kilku wylinkach) widnieje charakterystyczny czarny wzór z dwoma symetrycznie ułożonymi dużymi kropkami.

Kowale bezskrzydłe, źródło: https://pixabay.com/en/users/Arcaion-2057886/

Więcej o kowalach bezskrzydłych możecie przeczytać na bloku Świat Mikro.com

sobota, 11 marca 2017

Soboty w lesie

Las Kabacki w sobotnie przedpołudnie: 24.02.2017 (zdjęcie po lewej), tydzień później 4.03.2017 (zdjęcie po prawej)
Zieleń czai się do skoku...
W hotelu dla owadów spotkaliśmy pierwszych mieszkańców: mrówki, pająki i chrząszcza/
Hotel przy leśniczówce obok Centrum Edukacji Przyrodniczo - Leśnej w Powsinie
Kowale bezskrzydłe wolały wygrzewać się słońcu niż schować w hotelu/sobota 4.03.2017
A więcej o kowalach bezskrzydłych (owadach z czarnym tatuażem, jak je nazywa nasza córka) napiszemy w kolejnym tekście na blogu. Zapraszamy!

niedziela, 26 lutego 2017

Morskie opowieści

Słoń, lew i lampart


Czy znacie takiego słonia,
co długiej trąby nie nosi,
bardzo lubi łowić ryby
i kąpiele dobrze znosi?

Słyszeliście o lwie dzikim,
co nie mieszka na sawannie,
tylko woli wśród fal morskich,
pluskać się, jak w wielkiej wannie?

Czy widzieliście lamparta,
co na lisy nie poluje,
tylko w bardzo zimnej wodzie,
jada, pływa i nurkuje?

Morski słoń i lampart morski,
nie mieszkają w Bajkogrodzie.
Są to foki, które żyją
w zimnej oceanu wodzie.

A lew morski to fok krewny,
pływa u ciepłych wybrzeży
i do uchatek należy.

Autorka: Beata Szcześniak

Chcecie bliżej poznać bohaterów rymowanki? Zapraszamy do świata fokowatych i uchatek!

sobota, 25 lutego 2017

Znów śnieżnie

Dzisiejsze śnieżne przedpołudnie w Warszawie.
Wybraliśmy się do Lasu Kabackiego poszukać śladów zwierząt, bo przecież zima to najlepszy czas dla tropicieli :)





czwartek, 23 lutego 2017

Wielki jak wieloryb

Humbak - jego płetwy przypominają skrzydła

Kilka dni temu świętowaliśmy World Whale Day, czyli Międzynarodowy Dzień Wielorybów. Łatwo zapamiętać termin tego wydarzenia, gdyż przypada zaraz po walentynkach. Z walentynkami ma też wiele wspólnego, bo jak tu nie darzyć sympatią największych ssaków świata?
Święto zostało ustanowione przez Pacific Whale Foundation i obchodzone jest na Hawajach w sobotę poprzedzającą Dzień Prezydenta. W tym roku sobota ta wypadła 18 lutego. Największe uroczystości odbywały się na Maui – drugiej co do wielkości wyspie w archipelagu Hawajów. To właśnie w pobliżu tego miejsca każdej zimy pojawiają się stada humbaków, które odbywają tu gody i tutaj też przychodzą na świat ich młode.
 
My niestety nie wyruszyliśmy na Hawaje, ale za to świętowaliśmy w środku polskiej zimy. Dzięki pakietom edukacyjnym poznaliśmy różne walenie (w tym mieszkającego w Bałtyku morświna) i własnoręcznie wykonaliśmy wieloryba z papieru i plasteliny.

Zdjęcie: https://pixabay.com/en/users/Pexels-2286921/